
W Grimblewick, gdzie nawet pogoda ma skłonności do dramatów, stoi dom, który czuje więcej, niż ktokolwiek śmiałyby przyznać, wznosi się Upiorny Dwór rodziny Adamskich - posiadłość o reputacji tak niejednoznacznej, że sam urząd wieczystoksięgowy podobno odmówił komentarza. To tutaj, podczas pewnego balu maskowego, wśród dźwięków walca i niekontrolowanych wyznań, narodził się Turniej Wytrwałości. Zasady były proste: kto dłużej wytrzyma zakopany na cmentarzu, ten wygrywa... I jak to u Adamskich, nikt nie chciał przegrać. Od tamtej pory Dwór zdawałoby się opustoszał... choć nie do końca. Drzewa w ogrodzie więdną, jakby ktoś odbierał im wodę, a ziemia przy starych nagrobkach czasem lekko drży, jakby ktoś poprawiał sobie pozycje. Niektórzy mawiają, że to tylko wiatr. Inni, że wyzwanie wciąż trwa. Dziś mówi się, że stan prawny posiadłości jest równie niejasny jak jej historia. Kancelaria Rodowa prowadzi śledztwo w sprawie dziedziczenia, ale dokumenty znikają, nazwiska się dublują, a sam Dwór... zdaje się mieć własne zdanie na temat tego, komu powinien przypaść w udziale. W jego murach nadal krąży lokaj - milczący jak wyrzut sumienia i precyzyjny jak zegar. Za nim, jak echo minionych dni, podąża pokojówka - zbyt żywa, zbyt głośna, zbyt emocjonalna, by pasować do świata. A Dwór? Dwór trwa. W ciszy, w zapachu starych świec i w dźwięku kluczy, które same odnajdują zamki. Nie szuka spadkobierców. On ich rozpoznaje.
Opinie
Na razie nie ma tu żadnej opinii. Opowiedz, jak przebiegła Twoja przygoda – zostaw pierwszą recenzję!