O escape roomie
Co mogło się stać, że patrol przeszukujący sierociniec odmówił kontynuowania działań już po 5 minutach z obawy o własne zdrowie? Sprawa została zgłoszona do polskiego oddziału Archiwum X.
Akcja rozgrywa się w starym sierocińcu założonym w 1831 roku przez małżeństwo Witolda i Jadwigi Małolepszych. Trzydzieści lat później, w 1860 roku, na terenie sierocińca miały miejsce tajemnicze morderstwa. Policja nie potrafiła wyjaśnić, co się wydarzyło, a sprawa została umorzona; w dochodzenie zaangażowano też egzorcystę, choć nie wiadomo dlaczego — cała sprawa trafiła do akt. Cała gra, w którą za chwilę się zanurzycie, rozgrywa się w 2006 roku, kiedy to policja otrzymała zawiadomienie od zaniepokojonego dyrektora miejscowej szkoły. Nieobecność wszystkich wychowanek w sierocińcu wzbudziła jego podejrzenia i poprosił o interwencję. Z raportu z policyjnej interwencji wynika, że „w sierocińcu nikogo nie znaleziono, rzeczy osobiste mieszkanek pozostały na swoich miejscach i nie ma śladów, że ktoś wyszedł. Jednak zaobserwowano niepokojące zjawiska w postaci przygaszających świateł, dziwnych odgłosów i trzaskających drzwi… ”Co mogło się zdarzyć, że patrol przeszukujący sierociniec odmówił dalszych działań już po 5 minutach z obawy o własne zdrowie! Sprawa została zgłoszona do polskiego oddziału Archiwum X.
Opinie