O escape roomie
Profesor Lipnitzki prowadził badania nad mózgiem. Dokonał przełomowych odkryć, wykorzystując w badaniach zwierzęta, jednak natrafił na krytyczny punkt, którego nie potrafił pokonać. Postanowił, że aby przełamać impas, powinien rozpocząć eksperymenty na ludzkim ośrodku nerwowym. Gdy przedstawił ten pomysł na uniwersytecie, spotkał się z kategorycznym odrzuceniem przez władze. Dodatkowo, obawiając się o reputację uczelni, ograniczono jego grant badawczy, a jego prace zaczęto ściśle monitorować. W miarę jak z uniwersytetu zaczynały znikać różne substancje chemiczne, pierwsze podejrzenia padły na Profesora Lipnitzkiego. Uniwersytet nie był w stanie poradzić sobie sam, więc zgłosił sprawę na policję. Obawiając się, że kontrowersyjne pomysły doktora ujrzą światło dzienne podczas śledztwa, uczelnia pociągnęła za kilka sznurków w policji i zmusiła komendanta, aby całą akcję przeprowadzono z najwyższą dyskrecją, z użyciem młodych policjantów, którzy zrobią swoje i nic więcej...
Opinie