
Neonowe światła rozlewają różowo-zieloną poświatę po sali, znajdującej się na parterze, starego, ceglanego budynku, położonego w jednej z gorszych dzielnic wielkiego, ponurego miasta. Ciężka muzyka rytmicznie sączy się z głośników, wręcz magicznie łącząc się z siwym dymem wypełniającym pomieszczenie. Graffiti na ścianach świecące w ultrafiolecie i półmrok ukrywający zakamarki dyskoteki tworzą niepowtarzalny klimat… Już od samego wejścia czuliście, że zapamiętacie ten wieczór na zawsze. Widząc wasze wejście, mężczyzna w średnim wieku z długimi, grubymi dredami i żarzącym się papierosem w ustach zmierzył was wzrokiem. – Nie wracajcie taksówką – rzucił niby od niechcenia, wyjmując skręta z ust – tak mówił ten detektyw. Kręcił się tu ponad miesiąc ale nie widziałem go już od tygodnia. – Ciekawe czy jeszcze wróci – dodał wypuszczając dym z ust. To jedna z tych nietypowych, przypadkowych rozmów, które przypominacie sobie dopiero po czasie, gdy nabierają dziwnie trafnego znaczenia. Teraz, to nie istotne. Ważna jest dobra zabawa, więc bawcie się przez pół nocy albo i dłużej…
Opinie
Na razie nie ma tu żadnej opinii. Opowiedz, jak przebiegła Twoja przygoda – zostaw pierwszą recenzję!